Wypoczynek letni i zimowy
• INTEGRACYJNE PÓŁKOLONIE LETNIE - sierpień 2010
• ZIMOWISKO W BIAŁYM DUNAJCU - luty 2010
• PÓŁKOLONIE NA ZDROWIE - czerwiec/lipiec 2009
• WYCIECZKA DO ISTEBNEJ - maj 2009
• ZIMOWISKO W BIAŁYM DUNAJCU - styczeń/luty 2009
• WYCIECZKA DO ISTEBNEJ - maj 2009
• ZIMOWISKO W BIAŁYM DUNAJCU - styczeń/luty 2009
W okresie od 9 do 20 sierpnia 2010 w partnetstwie z Fundacją Ekologiczną Ekoterm Silesia w Rybniku oraz Centrum Rekreacji i Rehabilitacji „Bushido” z Rybnika organizujemy integracyjne półkolnie letnie. W programie: zajęcia taneczne (salsa, funky, aerobic dance) plastyczno-ceramiczne, sportowe, relaksacyjne, integracyjne, wyjścia do kina, wycieczki do ciekawych miejsc, gry i zabawy, konkursy, spotkania z ciekawymi osobami. Zapewniamy: Wykwalifikowaną opiekę pedagogiczną, wyżywienie i ubezpieczenie. Miejsce odbywania półkoloni: Centrum Rekreacji i Rehabilitacji „Bushido” w Rybniku – Nowinach. Chętnych prosimy o kontakt z p. Lidią Maier, telefon: 604 650 988.

Projekt realizowany przy wsparciu Miasta Rybnik
Wyjazd dzieci dosponsorowała m.in. firma TENNECO AUTOMOTIVE POLSKA
Pierwszy tydzień ferii zimowych spędziliśmy na zimowisku w Białym Dunajcu. Chodziliśmy na długie, zimowe spacery, zjeżdżaliśmy z górki na ślizgach i sankach, lepiliśmy ze śniegu różne budowle. Byliśmy w Zakopanym, Dolinie Chochołowskiej i na Gubałówce. Było wiele atrakcji: baseny termalne w Szaflarach, kulig z pochodniami i ogniskiem. Bawiliśmy się też na dyskotece. Fajnie było kąpać się na dworze w gorącej wodzie, fajnie było pędzić saniami trzymając pochodnie w rękach. Przy ognisku śpiewaliśmy różne piosenki. Wjeżdżając na Gubałówkę kolejką szynową mogliśmy podziwiać Tatry. Pyszne były też pizze, które kupowały nam pani Kasia i pani Mariola. Pani Grażynka, u której mieszkaliśmy przygotowywała nam pyszne jedzenie.W okresie od 22.06 do 03.07.2009 Fundacja Ekologiczna Ekoterm Silesia w Rybniku w partnerstwie ze Specjalnym Ośrodkiem Szkolno – Wychowawczym (SOSW) i nasze Stowarzyszenie zorganizowało 10 dniowe półkolonie integracyjne dla dzieci z rybnickich szkół.
Półkolonie odbyły się w SOSW w Rybniku przy wsparciu finansowym Miasta Rybnik.
Podczas półkolonii zrealizowano program „ Żyje zdrowo i bezpiecznie, czyli narkotyki nie dla mnie”, którego celem było promowanie zdrowego stylu życia, wolnego od uzależnień oraz aktywnego, kreatywnego spędzania czasu wolnego.
Jednym z założeń była też integracja dzieci pełno i niepełnosprawnych we wspólnym działaniu i zabawie.
Podczas półkolonii zrealizowano program „ Żyje zdrowo i bezpiecznie, czyli narkotyki nie dla mnie”, którego celem było promowanie zdrowego stylu życia, wolnego od uzależnień oraz aktywnego, kreatywnego spędzania czasu wolnego.
Jednym z założeń była też integracja dzieci pełno i niepełnosprawnych we wspólnym działaniu i zabawie.
Dzieci brały udział w warsztatach umiejętności społecznych, gdzie poznawały bliżej siebie, nabywały umiejętności porozumiewania się z innymi, zachowania asertywnego i radzenia sobie w trudnych sytuacjach, a także bezpiecznych sposobów rozładowywania napięcia emocjonalnego poprzez aktywny wypoczynek.
Odbyły się zajęcia plastyczne, ceramiczne, relaksacyjne, sportowe. Uczniowie uczestniczyli w warsztatach tanecznych, artystycznych. Dodatkowymi atrakcjami były wyjścia do kina, wycieczki do Ośrodka Jeździeckiego w Rybniku – Stodołach oraz do Parku Miniatur w Inwałdzie.

Sześć wychowanek internatu Specjalnego-Ośrodka Szkolno-Wychowawczego pod opieką wychowawców realizowało program usamodzielniający: Wymagam od siebie.
W maju odbyła się wycieczka do pięknej, malowniczo położonej w górach miejscowości turystycznej Istebna. Sześć wychowanek internatu SOS-W wraz z wychowawczyniami Mariolą Paszendą i Katarzyną Wójcicką podczas 5- dniowego wyjazdu realizowały program usamodzielniający „Wymagam od siebie”. Ma on na celu wdrażanie i trenowanie nawyków samodzielnego wykonywania czynności samoobsługowych, porządkowych, higienicznych, gospodarczych oraz kulinarnych przez dzieci i młodzież niepełnosprawne. Podczas pobytu w górach dzieci uczestniczyły również w zajęciach plastycznych, przy użyciu różnych materiałów i wykonywanych różnymi metodami. Odbyły się także zajęcia komunikacyjne, celem których było pogłębienie relacji z innymi uczestnikami grupy. Ważnym celem tego wyjazdu jest również wzmocnienie koncentracji i rozładowanie napięcia emocjonalnego u tych dzieci, a poprzez zajęcia muzyczne i ruchowe zniwelowanie wszelkiego rodzaju zaburzeń percepcyjnych, wspomaganie pamięci poprzez stałą relaksację. Uczestniczki wyjazdu dużo czasu spędziły na wędrówkach szlakami górskimi, a dzięki sponsorom mogły zobaczyć okoliczne miejsca kultury i sztuki regionalnej.
Wychowanki dzielą się swoimi przeżyciami:
Angelika: Podobało mi się ognisko, piekliśmy kiełbaski na kijach, które zrobił pan Antoni.
Ola: Smakowała mi pizza.
Dorota: Podobał mi się spacer nad rzeką i kiedy mogłam chodzić w wodzie po kamieniach.
Gosia: Ja zapamiętałam najbardziej fajne widoki z góry Ochodzita, było nawet widać Tatry i śnieg.
Angelika: Podobało mi się ognisko, piekliśmy kiełbaski na kijach, które zrobił pan Antoni.
Ola: Smakowała mi pizza.
Dorota: Podobał mi się spacer nad rzeką i kiedy mogłam chodzić w wodzie po kamieniach.
Gosia: Ja zapamiętałam najbardziej fajne widoki z góry Ochodzita, było nawet widać Tatry i śnieg.
Dzięki pozyskanym od sponsorów środkom finansowym Stowarzyszenie zorganizowało zimowisko do Białego Dunajca. Dzieci pojechały na zimowisko z wychowawcami: panią Mariolą Paszendą, panią Katarzyną Wójcicką oraz kierowcą: panem Tadeuszem Kiszką. Osoby te pełniły swoje funkcje nieodpłatnie za co im serdecznie dziękujemy. Poniżej relacja z wyjazdu jednego z uczestników:
Moje ferie zimowe były w Białym Dunajcu. Jak przyjechaliśmy na miejsce, był odpoczynek, przywitała nas pani Grażyna, właścicielka tego domu. Potem poszliśmy na górę rozpakować się, był odpoczynek. Potem poszliśmy na spacer. Po spacerze wróciliśmy do hotelu, poszliśmy się kąpać. Po kąpieli było oglądanie telewizji do 22.30. Rano o godzinie 9.00 pobudka, było śniadanie. Potem pojechaliśmy na wycieczkę do Doliny Kościeliskiej. Tam było pięknie. Wróciliśmy na obiado-kolację a potem był poczęstunek. Były słodycze i cappuccino. Następnego dnia pojechaliśmy do Murzasichle pozwiedzać różne rzeczy, a przy okazji zobaczyliśmy górę Giewont czyli śpiącego rycerza. Po przyjeździe z Murzasichle poszliśmy na górkę zjeżdżać na sankach. Następnego dnia pojechaliśmy na Gubałówkę i jechaliśmy kolejką szynową. Gdy kolejka się zatrzymała wyszliśmy z kolejki i szliśmy na spacer. Po spacerze poszliśmy do karczmy. W karczmie w Zakopanem zamówiliśmy czekoladę na gorąco, później poszliśmy do kolejki linowej a w kolejce linowej rozmawialiśmy o samochodach i o Harnasiu. Tego samego dnia wieczorem był kulig i smażenie kiełbasek. W piątek byliśmy po śniadaniu na spacerze, a potem poszliśmy na basen termalny z panią Kasią. Wieczorem oglądaliśmy film „Piotruś i Wilk”. Chciałbym jeszcze pojechać w to miejsce za rok.
Moje ferie zimowe były w Białym Dunajcu. Jak przyjechaliśmy na miejsce, był odpoczynek, przywitała nas pani Grażyna, właścicielka tego domu. Potem poszliśmy na górę rozpakować się, był odpoczynek. Potem poszliśmy na spacer. Po spacerze wróciliśmy do hotelu, poszliśmy się kąpać. Po kąpieli było oglądanie telewizji do 22.30. Rano o godzinie 9.00 pobudka, było śniadanie. Potem pojechaliśmy na wycieczkę do Doliny Kościeliskiej. Tam było pięknie. Wróciliśmy na obiado-kolację a potem był poczęstunek. Były słodycze i cappuccino. Następnego dnia pojechaliśmy do Murzasichle pozwiedzać różne rzeczy, a przy okazji zobaczyliśmy górę Giewont czyli śpiącego rycerza. Po przyjeździe z Murzasichle poszliśmy na górkę zjeżdżać na sankach. Następnego dnia pojechaliśmy na Gubałówkę i jechaliśmy kolejką szynową. Gdy kolejka się zatrzymała wyszliśmy z kolejki i szliśmy na spacer. Po spacerze poszliśmy do karczmy. W karczmie w Zakopanem zamówiliśmy czekoladę na gorąco, później poszliśmy do kolejki linowej a w kolejce linowej rozmawialiśmy o samochodach i o Harnasiu. Tego samego dnia wieczorem był kulig i smażenie kiełbasek. W piątek byliśmy po śniadaniu na spacerze, a potem poszliśmy na basen termalny z panią Kasią. Wieczorem oglądaliśmy film „Piotruś i Wilk”. Chciałbym jeszcze pojechać w to miejsce za rok.
Relację Piotra spisał Mateusz



















.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)