Rehabilitacja
• TURNUS REHABILITACYJNY - lipiec 2010
• ZDROWE PLECY MOJEJ MAMY - listopad 2009 - kwiecień 2010
• TURNUS REHABILITACYJNY - lipiec 2009
• TURNUS REHABILITACYJNY - lipiec 2009
Tegoroczny turnus odbył się w terminie 3-18 lipiec 2010 w miejscowości Stawiska. Współorganizowany był przez nasze stowarzyszenie we współpracy z Gdańską Fundacją Dobroczynności, Specjalnym Zespołem Szkolno-Przedszkolnym oraz Ośrodkiem Rewalidacyjno-Edukacyjno-Wychowawczym z Żor.
Ideą turnusu jest kontynuacja całorocznej rehabilitacji pod okiem wykwalifikowanej kadry, w trakcie wakacyjnego wypoczynku. Dzieci w trakcie pobytu w malowniczej miejscowości, położonej nad jeziorem – Stawiskach, korzystają z dogoterapii, rehabilitacji ruchowej, zajęć z pedagogiki zabawy. Mają tam okazję do kąpieli, plażowania, itp. To czas dla nich. Tam, poza rehabilitacją, mogą uczestniczyć w wielu atrakcjach, jakie towarzyszą typowym wyjazdom kolonijnym. Były więc dyskoteki, bal przebierańców, wycieczki nad morze i obowiązkowy „chrzest”. To czas, gdzie dzieci niepełnosprawne mogą przebywać razem ze swoimi rówieśnikami, uczyć się nawiązywać nowe znajomości i zdobywać większą samodzielność. Dodatkowym atutem jest fakt, że opiekę nad dziećmi sprawują wolontariusze: studenci oraz wykwalifikowana kadra na co dzień pracująca z dziećmi. Towarzyszą im przez cały dzień. Pomagają im w codziennych, podstawowych czynnościach jak mycie, ubieranie, jedzenie. Biorą z nimi udział w rehabilitacji i terapii. Zapewniają im opiekę w trakcie kąpieli i plażowania. Chodzą z nimi na spacery, grają na boisku – robią z dziećmi wszystko to, co przewiduje plan dnia na turnusie.
- To wspaniałe patrzeć jak ci młodzi ludzie opiekują się naszymi dziećmi. To w jaki sposób nawiązują z nimi kontakt, jak traktują ich po partnersku. To dla rodziców coś niezwykłego. Wolontariuszka, która opiekowała się naszą córką cały czas utrzymuje z nią kontakt, odwiedza nas. Dla nas to taki bonus do turnusu – mówi jedna z mam.
Turnus, to także czas dla rodziców. Dla wielu z nich, te dwa tygodnie są czasem jedyną okazją w ciągu roku, aby trochę odpocząć, nabrać sił do dalszej opieki nad swoim niepełnosprawnym dzieckiem.
- Rodzice tych dzieci też mają prawo do wypoczynku, do kilku chwil kiedy mogą zająć się sobą, własnymi sprawami, do nabrania psychicznego dystansu. Jest im to niesamowicie potrzebne, gdyż często ich dzieci są ciągle na piedestale i całe życie rodziców, tylko wokół nich się kręci. Turnus to właśnie taki czas, gdzie i dzieci i rodzice mogą zadbać o siebie – tłumaczy Krzysztof Chełstowski, organizator i kierownik turnusu.
W turnusie wzięło udział 40 niepełnosprawnych dzieci.
Turnus zorganizowało nasze Stowarzyszenie we współpracy ze Specjalnym Zespołem Szkolno – Przedszkolnym z Rybnika, Ośrodkiem Rewalidacyjno - Edukacyjno-Wychowawczym z Żor oraz z Gdańską Fundacją Dobroczynności (GFD) z Gdańska, a także Fundacją „Mały Piesek Zuzi” z Poznania.
- To wspaniałe patrzeć jak ci młodzi ludzie opiekują się naszymi dziećmi. To w jaki sposób nawiązują z nimi kontakt, jak traktują ich po partnersku. To dla rodziców coś niezwykłego. Wolontariuszka, która opiekowała się naszą córką cały czas utrzymuje z nią kontakt, odwiedza nas. Dla nas to taki bonus do turnusu – mówi jedna z mam.
Turnus, to także czas dla rodziców. Dla wielu z nich, te dwa tygodnie są czasem jedyną okazją w ciągu roku, aby trochę odpocząć, nabrać sił do dalszej opieki nad swoim niepełnosprawnym dzieckiem.
- Rodzice tych dzieci też mają prawo do wypoczynku, do kilku chwil kiedy mogą zająć się sobą, własnymi sprawami, do nabrania psychicznego dystansu. Jest im to niesamowicie potrzebne, gdyż często ich dzieci są ciągle na piedestale i całe życie rodziców, tylko wokół nich się kręci. Turnus to właśnie taki czas, gdzie i dzieci i rodzice mogą zadbać o siebie – tłumaczy Krzysztof Chełstowski, organizator i kierownik turnusu.
W turnusie wzięło udział 40 niepełnosprawnych dzieci.
Turnus zorganizowało nasze Stowarzyszenie we współpracy ze Specjalnym Zespołem Szkolno – Przedszkolnym z Rybnika, Ośrodkiem Rewalidacyjno - Edukacyjno-Wychowawczym z Żor oraz z Gdańską Fundacją Dobroczynności (GFD) z Gdańska, a także Fundacją „Mały Piesek Zuzi” z Poznania.

Projekt „Zdrowe plecy mojej mamy” realizowany dzięki dotacji z Fundacji PZU w ramach konkursu dotacyjnego: „Rozwijanie aktywności społecznej niepełnosprawnych dzieci i młodzieży w 2009 roku”
Pisząc wniosek do Fundacji PZU na realizację projektu „Zdrowe plecy mojej mamy” nie sądziliśmy, że wywoła takie zamieszanie. Oczywiście pozytywne zamieszanie.
Zakończyliśmy projekt "Zdrowe plecy mojej mamy". Cieszymy się, że otrzymaliśmy wiele pozytywnych uwag, opinii i komentarzy na temat naszych działań. Ukazały się artykuły w Tygodniku Rybnickim, Gazecie Rybnickiej, w lokalnym dodatku do Gazety Wyborczej. Były też informacje w Internecie, a nawet na stronie rybnickiej Komendy Miejskiej Policji. Były one ciepłe i rzeczowe. Ktoś wreszcie pomyślał o rodzicach – usłyszałem z ust jednej z matek, która wcale nie brała udziału w projekcie i na dodatek nie pochodziła z Rybnika a z Wodzisławia Śląskiego. Słyszała bowiem o działaniach rehabilitacyjnych (niwelowanie przeciążeń kręgosłupa) i rekreacyjnych (nordic-walking), kierowanych do rodziców dzieci niepełnosprawnych ruchowo i intelektualnie. Projekt bowiem oprócz działań rehabilitacyjnych i usamodzielniających kierowanych do dzieci, zwraca uwagę na problemy ich rodziców. Ci ostatnio mówili nam, iż w całym myśleniu o rehabilitacji dzieci prowadzonych przez różne instytucje brak jest miejsc na nich samych. Nacisk kładzie się na rehabilitację ich niepełnosprawnego potomstwa pomijając problemy i potrzeby rodziców…
Dobrze, że nasze dzieci zostały wyciągnięte z domu i mogły pójść między ludzi, że mogły bawić się z pełnosprawnymi rówieśnikami – to komentarz do cotygodniowych zajęć integracyjnych. Dzieciom zaproponowaliśmy bowiem różnego rodzaju działania mające integrować je i aktywizować społecznie w zakresie ich indywidualnych potrzeb i możliwości. Dzieci uczestniczyły w grupowych zajęciach z zakresu pedagogiki zabawy. W trakcie zajęć opiekę nad nimi sprawowali pedagog i przeszkoleni wolontariusze. Ci ostatni starali się dać im przykład jak powinny zachowywać się w trakcie rozmów i zabaw z rówieśnikami. Spotkania przyniosły jednak obustronne korzyści. Wolontariusze mogli zobaczyć problemy z jakimi borykają się ich rówieśnicy. Te dziewczyny i chłopcy chcą być zaakceptowani w realnym świecie, dlatego potrafią szczerze pokazać lub powiedzieć co czują w danej sytuacji - zauważyła Marta, jedna z wolontariuszek.
„Zamieszanie” sprowokowaliśmy także różnymi zajęciami organizowanymi dla uczestników projektu w przestrzeni publicznej. Uznaliśmy, że warto mimo ich niepełnosprawności ruchowej i intelektualnej (nawet tej znacznej) pokazać im różne miejsca życia społecznego. Dobrze przyjęli nas rybniccy policjanci, pokazując dzieciom radiowozy policyjne, szkolenie psa policyjnego, monitoring miasta. Niesamowite przyjęcie zgotowali nam także rybniccy strażacy, pokazując sprzęt na którym pracują oraz symulując akcję ratowniczą. Wśród innych zajęć aktywizujących społecznie uczestników projektu były wizyty w: centrum handlowym, kinie, markecie, sklepie zoologicznym, mini-ZOO, na basenie. Dzieci miały też możliwość nauki korzystania z komunikacji miejskiej i kolejowej. W efekcie odbyły wycieczkę kolejką wąskotorową w Rudach...
Indywidualne zajęcia usamodzielniające
Jestem uczestniczką projektu „Zdrowe plecy mojej mamy”, mamą 22 letniej córki poruszającej się na wózku. W ramach działań projektowych uczestniczę w zajęciach ruchowych polegających na spacerach z kijkami tzw. nordic walking.Kiedy skończymy już dzieści… lat pojawia się nowy aspekt aktywności fizycznej. Trzeba pomyśleć o sercu, kręgosłupie i innych schorzeniach pojawiających się w tym wieku. Motywacja zdrowotna staje się główną przyczyną podejmowania regularnej aktywności fizycznej nieraz nawet po wieloletniej przerwie wymuszonej w związku ze sprawowaniem intensywnej opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem Taką szansę dał mi - matce nie chodzącej córki w/w projekt. Jestem bardzo zadowolona, że mogę skorzystać z tak modnej i skutecznej formy rehabilitacji jaką jest nordic walking, który nie wymaga dużej sprawności fizycznej i daje widoczne efekty - poprawę zdrowia i samopoczucia. Pod okiem profesjonalisty – rehabilitanta cała grupa dzielnie kroczy duktami leśnymi, pokonując 10-12 km z przerwami na gimnastykę rozciągającą. Podczas „wypraw” po zdrowie mam doskonałą okazję do wymiany doświadczeń jakie nabyliśmy przy opiece nad swoim chorym dzieckiem. Wszystkie spotkania wpływają bardzo korzystnie na nasze samopoczucie, sprawiają, że zapominamy chociaż na chwilę o problemach dnia codziennego, mija stres, wracają witalne siły. Proste formy ruchowe, tego typu aktywność wiąże się z przyjemnością, relaksem, zabawą tym bardziej, że wszystko to dzieje się pod okiem instruktora. Nordic walking to strzał w dziesiątkę!
Mama Kasi
Trwają zajęcia integracyjne, rehabilitacyjne oraz
nordic - walking dla rodziców
nordic - walking dla rodziców
Jesteśmy już na półmetku projektu. Dzieci w trakcie zajęć integracyjnych śpiewały ostanio piosenki karaoke oraz przygotowywały przedstawienie. Rodzice w tym czasie spacerowali po lesie z instruktorem nordic - walking. "Ależ to było wytchnienie" - skomnetował jeden z nich. "Super sprawa" - dodał drugi. Życzymy powodzenia w nabieraniu kondycji. Dzieci biorą także udział w indywidualnych zajęciach usamdzielniających. Cały czas trwa też rehabilitacja ruchowa dzieci i rodziców. Informacje o projekcie ukazały się w dodatku lokalnym do Gazety Wyborczej.
Trwają zajęcia integracyjne
Od stycznia odbywają się zajęcia integracyjne. Prowadzone są z wykorzystaniem pedagogiki zabawy. Zajęcia prowadzimy opierając się na przekonaniu o możliwościach rozwojowych tkwiących w każdej osobie. Umożliwiamy przeżywanie, odkrywanie, dbamy o dobre samopoczucie i zabawę wszystkich uczestników. Podczas zabaw byliśmy już w dalekiej podróży, lecieliśmy samolotem, pokonywaliśmy trudne przeszkody. Bawiliśmy się na zabawie karnawałowej, przebieraliśmy i malowaliśmy się. Przygotowywaliśmy układy taneczne, tworzyliśmy żywe obrazy i rzeźby, zwiedzaliśmy śnieżne krainy... Bawimy się chustą animacyjną na każdych zajęciach. Jest miło i kolorowo. Czeka nas jeszcze sporo zabawy. Do zobaczenia na kolejnych zajęciach :)
Ania Jaszczuk
Zajęcia pedagogiczne
Po grudniowej diagnozie psychologicznej informujemy, iż pierwsze grupowe zajęcia pedagogiczne odbędą się 19 stycznia 2010 w Centrum Rekreacji i Rehabilitacji „Bushido” (ul. Floriańska 1, Rybnik 44-217). Na godzinę 15.45 zapraszamy wolontariuszy celem załatwienia wszelkich formalności tj. porozumienia wolontariackie, zaświadczenia itp. Na 16.30 zapraszamy rodziców z dziećmi. Odbędzie się wtedy pierwsze spotkanie integracyjne, a rodzice zostaną poinformowania o harmonogramie dalszych spotkań: grupowych i indywidualnych dla dzieci oraz z nordic-walkingu. Planowany czas zakończenia zajęć to 18.15. Zapraszamy!
Po listopadowej diagnozie lekarzy specjalistów, od początku grudnia 2009 ruszyły zajęcia z rehabilitacji dzieci i ich rodziców. Terminy rehabilitacji ustalane są indywidualnie w Gabinecie Fizjoterapii, Rehabilitacji Ruchowej i Fizykoterapii dr Andrzeja Myśliwca (ul. Rymera 4, 44-200 Rybnik, tel.: 0-32 739 80 77)
Szkolenie dla wolontariuszy
5 grudnia 2009 odbyło się szkolenie dla wolonatriuszy z zakresu pedagogiki zabawy. Od stycznia 2010 wolontariusze będą wspomagać dzieci objęte programem w zakresie nauki kompetencji umożliwiających maksymalnie samodzielne funkcjonowanie społeczene. Szczegóły ze szkolenia.
Rekrutacja do projektu zakończona
16 listopada 2009 odbyło się posiedzenie Komisji rekrutującej do projektu w składzie:
- dr Andrzej Myśliwiec – fizjoterapeuta, rehabilitant ruchu,
- mgr Krzysztof Chełstowski – oligofrenopedagog,
- mgr Mariola Ciuraj – koordynator projektu.
- dr Andrzej Myśliwiec – fizjoterapeuta, rehabilitant ruchu,
- mgr Krzysztof Chełstowski – oligofrenopedagog,
- mgr Mariola Ciuraj – koordynator projektu.
Wszelkie szczegóły:
- Protokół z posiedzenia Komisji
- Lista osób zakwalifikownaych do projektu
Osoby zakwalifikowane do wsparcia projektowego o szczegółach poinfowane zostaną telefonicznie.
- Lista osób zakwalifikownaych do projektu
Osoby zakwalifikowane do wsparcia projektowego o szczegółach poinfowane zostaną telefonicznie.
Zaproszenie do projektu
Stowarzyszenia: „Razem” oraz „Oligos” z Rybnika zapraszają do udziału w projekcie „Zdrowe plecy mojej mamy”. Projekt adresowany jest do rodziców posiadających niepełnosprawne ruchowo i intelektualnie potomstwo, sfinansowany ze środków Fundacji PZU w ramach konkursu dotacyjnego „Rozwijanie aktywności społecznej niepełnosprawnych dzieci i młodzieży w 2009 roku.” W ramach projektu prowadzone będą w pełni bezpłatne formy wsparcia fizjoterapeutycznego i pedagogicznego, zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców.
Dzięki zajęciom z fizjoterapii i rehabilitacji ruchowej dzieci poprawią swe zdolności motoryczne, natomiast ich rodzice (zapraszamy również ojców) poddani zostaną terapii w zakresie dolegliwości bólowych kręgosłupa związanych z opieką nad niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Dla dzieci zorganizowane zostaną także indywidualne i grupowe spotkania ze specjalistami (psycholog, oligofrenopedagog), których celem będzie trening umożliwiający nabycie umiejętności związanych z funkcjonowaniem społecznym. Ich rodzice w tym czasie wezmą udział w rekreacyjnych zajęciach z nauką nordic-walkingu, czyli marszu ze specjalnymi kijami.
Dzięki zajęciom z fizjoterapii i rehabilitacji ruchowej dzieci poprawią swe zdolności motoryczne, natomiast ich rodzice (zapraszamy również ojców) poddani zostaną terapii w zakresie dolegliwości bólowych kręgosłupa związanych z opieką nad niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Dla dzieci zorganizowane zostaną także indywidualne i grupowe spotkania ze specjalistami (psycholog, oligofrenopedagog), których celem będzie trening umożliwiający nabycie umiejętności związanych z funkcjonowaniem społecznym. Ich rodzice w tym czasie wezmą udział w rekreacyjnych zajęciach z nauką nordic-walkingu, czyli marszu ze specjalnymi kijami.
Projekt realizowany będzie od listopada 2009 roku do kwietnia 2010 roku w Centrum Rekreacji i Rehabilitacji „Bushido” (ul. Floriańska 1, Rybnik 44-217) oraz Gabinecie Fizjoterapii, Rehabilitacji Ruchowej i Fizykoterapii dr Andrzeja Myśliwca (ul. Rymera 4, 44-200 Rybnik)
Osoby zainteresowane udziałem w projekcie prosimy o wypełnienie ankiety zgłoszeniowej - POBIERZ lub do pobrania z:
- z Centrum Rekreacji i Rehabilitacji „Bushido” (ul. Floriańska 1, Rybnik 44-217),
- z Gabinetu Fizjoterapii, Rehabilitacji Ruchowej i Fizykoterapii dr Andrzeja Myśliwca (ul. Rymera 4, 44-200 Rybnik),
a następnie o dostarczenie jej do 12.11.2009, do godz. 14.00 do Centrum Rekreacji i Rehabilitacji „Bushido” lub Gabinetu Fizjoterapii, Rehabilitacji Ruchowej i Fizykoterapii dr Andrzeja Myśliwca lub pocztą elektroniczną (zeskanowany) na adres: razemrybnik@gmail.com
Dane zawarte w ankietach przeanalizowane zostaną przez komisję (fizjoterapeuta, oligofrenopedagog, koordynator projektu), a osoby zakwalifikowane do projektu zostaną o tym poinformowane indywidualnie.
Ewentualne pytania prosimy kierować na adres: razemrybnik@gmail.com lub telefonicznie +48 510 220 741. Więcej szczegółów pod adresem: www.stowarzyszenierazem.org.pl
Podstawowe informacje o projekcie
Celem projektu jest prowadzenie systematycznych i zorganizowanych form wsparcia fizjoterapeutycznego i terapeutycznego dla dzieci z niepełnoprawnością ruchową oraz upośledzeniem umysłowym, poruszających się na wózkach inwalidzkich, i ich rodziców (rezygnujących z aktywności zawodowej i społecznej z powodu zajmowania się niepełnosprawnym dzieckiem).
Wsparcie fizjoterapeutyczne dzieci i ich rodziców będzie powiązane i prowadzone równolegle. Będą to ćwiczenia z zakresu fizjoterapii ukierunkowane na:
- poprawę funkcji motorycznych dziecka zmierzające do zwiększenia jego samodzielności ruchowej,
- zapobieganie rozwojowi dolegliwości bólowych kręgosłupa ich rodziców (1.redukcja istniejących dolegliwości bólowych, 2.wyuczenie pozycji odciążających, 3.nauka prawidłowej ergonomii w zakresie opieki nad dzieckiem)
Wsparcie terapeutyczne polegać będzie na:
- organizacji dla dzieci opieki pedagogiczno-psychologicznej umożliwiającej nabywanie kompetencji społecznych,
- organizacji aktywności życiowej rodziców niepełnosprawnych dzieci poprzez wspólne zajęcia i naukę „nordic-walking’u”. Ta forma rekreacji polegająca na marszu ze specjalnymi kijami połączy przyjemne z pożytecznym – podniesie ogólną kondycję oraz wydolność ruchową rodziców, w przyjemnej atmosferze kontaktu innymi ludźmi.
Wsparcie fizjoterapeutyczne dzieci i ich rodziców będzie powiązane i prowadzone równolegle. Będą to ćwiczenia z zakresu fizjoterapii ukierunkowane na:
- poprawę funkcji motorycznych dziecka zmierzające do zwiększenia jego samodzielności ruchowej,
- zapobieganie rozwojowi dolegliwości bólowych kręgosłupa ich rodziców (1.redukcja istniejących dolegliwości bólowych, 2.wyuczenie pozycji odciążających, 3.nauka prawidłowej ergonomii w zakresie opieki nad dzieckiem)
Wsparcie terapeutyczne polegać będzie na:
- organizacji dla dzieci opieki pedagogiczno-psychologicznej umożliwiającej nabywanie kompetencji społecznych,
- organizacji aktywności życiowej rodziców niepełnosprawnych dzieci poprzez wspólne zajęcia i naukę „nordic-walking’u”. Ta forma rekreacji polegająca na marszu ze specjalnymi kijami połączy przyjemne z pożytecznym – podniesie ogólną kondycję oraz wydolność ruchową rodziców, w przyjemnej atmosferze kontaktu innymi ludźmi.
Łączenie rehabilitacji niepełnosprawnych dzieci z letnim wypoczynkiem
Dogoterapia, rehabilitacja ruchowa, zajęcia z pedagogiki zabawy, kąpiel i plażowanie, rowerki wodne i kajaki, spacery po lesie i przejażdżki rowerowe, kolonijny chrzest, podchody, bal przebierańców, dzień sportu, dyskoteki, wycieczki: do skansenu kolejowego w Kościerzynie, ZOO w Gdańsku, rejs statkiem po jeziorze Wdzydzkim – to jedne z wielu form łączenia rehabilitacji i wyjazdu wakacyjnego, w których brali udział niepełnosprawni podopiecznych Specjalnego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego z Rybnika (SZSP), Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego z Rybnika (SOSW), Stowarzyszenia „Razem” z Rybnika oraz Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego z Żor. Oto bowiem po raz kolejny w dniach 12.07.2009 – 25.07.2009 czterdzieści pięć niepełnosprawnych dzieci w rejonu Rybnika brało udział w turnusie rehabilitacyjnym w Stawiskach – wsi położonej na obrzeżach Borów Tucholskich, niedaleko Kościerzyny nad jeziorem Zakrzewie, na terenie malowniczych Kaszub. Turnus odbył się dzięki współpracy lokalnych instytucji i stowarzyszeń z Gdańską Fundacją Dobroczynności (GFD) z Gdańska oraz Fundacją „Mały Piesek Zuzi” z Poznania.
Turnus należy do unikalnych w skali kraju
Turnus rehabilitacyjny organizowany dla niepełnosprawnych dzieci i młodzieży ma trzy cechy charakterystyczne. Pierwsza to: łączenie „przyjemnego z pożytecznym” – czyli kontynuacja całorocznej rehabilitacji uczestników w trakcie letniego wypoczynku. Dzieci pod okiem fachowców biorą udział w codziennych zajęciach z dogoterapii, rehabilitacji ruchowej i pedagogiki zabawy. Z drugiej strony mają okazję korzystać ze wszelkich dobrodziejstw jaki daje letni wypoczynek nad jeziorem: kąpiel, plażowanie itd. W międzyczasie biorą udział w różnego rodzaju imprezach i uroczystościach: podchodach, balu przebierańców czy też w festynie zorganizowanym z okazji Europejskiego Motorowego Zlotu Policjantów, który w tym roku odbywał się w Gdańsku.
Drugą cechą charakterystyczną rybnickiego turnusu jest sprawowanie opieki nad niepełnosprawnymi uczestnikami przez wolontariuszy. Jeden wolontariusz opiekuje się jednym, maksymalnie dwoma uczestnikami turnusu. W zdecydowanej większości to młodzi ludzie, studenci oligofrenopedagogiki, fizjoterapii – wyjaśnia Wojtek Wieczorek, nauczyciel z SZSP w Rybniku – To dla wielu z nich prawdziwa „szkoła życia”, gdzie w trakcie całodobowej opieki nad niepełnosprawnymi uczestnikami turnusu uczą się więcej niż na nie jednej praktyce w szkole. Wolontariusze poznają swoich podopiecznych, niejednokrotnie zawiązują się między nimi dłuższe znajomości kontynuowane przez lata.
Turnus należy do unikalnych w skali kraju – tłumaczy Waldemar Bryłka, dyrektor Zarządzający GFD, wyjaśniając trzecią cechę charakterystyczną turnusu. W trakcie wyjazdu sprawujemy opiekę nad dość dużą grupą dzieci o złożonych i różnorodnych niepełnosprawnościach. Mamy dzieci niepełnosprawne ruchowo, intelektualnie, z autyzmem, zespołem Aspergera, zespołem Willego-Pradera, mózgowym porażeniem dziecięcym, zespołem Downa, dystrofią mięśniową… - wymienia W. Bryłka – Zorganizowanie dla nich w miarę jednorodnego turnusu jest dużym przedsięwzięciem, zważywszy na fakt, że razem z wolontariuszami-opiekunami oraz personelem rehabilitacyjnym turnus liczy w tym roku 91 osób.
Drugą cechą charakterystyczną rybnickiego turnusu jest sprawowanie opieki nad niepełnosprawnymi uczestnikami przez wolontariuszy. Jeden wolontariusz opiekuje się jednym, maksymalnie dwoma uczestnikami turnusu. W zdecydowanej większości to młodzi ludzie, studenci oligofrenopedagogiki, fizjoterapii – wyjaśnia Wojtek Wieczorek, nauczyciel z SZSP w Rybniku – To dla wielu z nich prawdziwa „szkoła życia”, gdzie w trakcie całodobowej opieki nad niepełnosprawnymi uczestnikami turnusu uczą się więcej niż na nie jednej praktyce w szkole. Wolontariusze poznają swoich podopiecznych, niejednokrotnie zawiązują się między nimi dłuższe znajomości kontynuowane przez lata.
Turnus należy do unikalnych w skali kraju – tłumaczy Waldemar Bryłka, dyrektor Zarządzający GFD, wyjaśniając trzecią cechę charakterystyczną turnusu. W trakcie wyjazdu sprawujemy opiekę nad dość dużą grupą dzieci o złożonych i różnorodnych niepełnosprawnościach. Mamy dzieci niepełnosprawne ruchowo, intelektualnie, z autyzmem, zespołem Aspergera, zespołem Willego-Pradera, mózgowym porażeniem dziecięcym, zespołem Downa, dystrofią mięśniową… - wymienia W. Bryłka – Zorganizowanie dla nich w miarę jednorodnego turnusu jest dużym przedsięwzięciem, zważywszy na fakt, że razem z wolontariuszami-opiekunami oraz personelem rehabilitacyjnym turnus liczy w tym roku 91 osób.
Świetna sprawa dla naszych podopiecznych
Dzieci w trakcie turnusu uczą się także większej samodzielności – cechy bardzo u nich pożądanej w kontekście szeroko rozumianej integracji ze społeczeństwem osób pełnosprawnych. Mają bowiem możliwości, na miarę swoich sił, zasmakować tego, jak to jest bez mamy i taty. Dla wielu niepełnosprawnych dzieci to nie lada wyzwanie. To świetna sprawa dla naszych podopiecznych – mówi Tomasz Tomiak, dyrektor OREW z Żor, który sam pojechał na turnus jako wolontariusz – W trakcie wyjazdu dzieci mają bowiem do czynienia z szeregiem nowych sytuacji, których nie znają ze szkoły czy z domu. To nowe miejsce, nowi ludzie, inny tryb dnia. To kapitalne dla ich procesu rewalidacyjnego.
Rodzice też mają prawo do wypoczynku
Na turnusie odpoczywają nie tylko dzieci. Ich rodzice też – tyle, że w domu bądź w trakcie różnych wyjazdów. Dla wielu z nich to jedyna okazja w ciągu roku, aby trochę odsapnąć, naładować na nowo akumulatory do całorocznej, żmudnej pracy rehabilitacyjnej, terapeutycznej i wychowawczej – opowiada Krzysztof Chełstowski, tegoroczny kierownik turnusu – Rodzice tych dzieci też mają prawo do wypoczynku, do kilku chwil kiedy mogą zająć się sobą, własnymi sprawami, do nabrania psychicznego dystansu. Jest im to niesamowicie potrzebne, gdyż często ich dzieci są ciągle na piedestale i całe życie rodziców, tylko wokół nich się kreci.
Rodzi się wspólnota
Aby rodzice mogli wypocząć opiekę nad ich pociechami przejmują wolontariusze. Towarzyszą im przez cały dzień. Pomagają im w codziennych, podstawowych czynnościach jak mycie, ubieranie, jedzenie. Biorą z nimi udział w rehabilitacji i terapii. Zapewniają im opiekę w trakcie kąpieli i plażowania. Chodzą z nimi na spacery, grają na boisku – robią z dziećmi wszystko to, co przewiduje plan dnia na turnusie. To pomaga poznać im specyfikę różnych niepełnosprawności, nauczyć się radzenia sobie w sytuacjach, które wynikają z niepełnosprawności dzieci. Wiedziałam, że zdobędę tu nowe doświadczenia, jednak to co przeżyłam przerosło moje oczekiwania – zwierza się Ewa Gans, jedna z wolontariuszek – Już parę dni przed zakończeniem turnusu wiedziałam, że będę tęsknić. I za podopiecznymi i za ich wolontariuszami. W Stawiskach nawiązałam wiele wartościowych znajomości – tu naprawdę rodzi się wspólnota…
Dzieci już czekają na wyjazd w przyszłym roku
Jeszcze nie przebrzmiały echa tegorocznego wyjazdu, a już dzieci i ich rodzice, a także wolontariusze pytają o termin kolejnego turnusu. Organizatorzy już dzisiaj podejmują pierwsze kroki i ustalenia dotyczące kolejnego wakacyjnego wyjazdu. To świadczy o tym, że turnus jest on niesamowicie potrzebny – wszystkim: dzieciom, rodzicom, wolontariuszom. Bo jeśli mówić o społecznej integracji pełno i niepełnosprawnych, to jak najbardziej w takim właśnie wydaniu.
Zobacz także:
Kliknij na pierwsze zdjęcie z galerii . Nawigacja miedzy poszczególnymi fotografiami również przy użyciu strzałek ←→









































